Surprise surprise! Słowacja jest górzysta!

Dzień II – 19.09.2014

Ech, jak ciężko wstać, kiedy na zewnątrz jeszcze szaro (myśleliśmy codziennie)…

Wstaliśmy oczywiście później, niż by należało. Potem szybki „prysznic”, wycieranie namiotu (tak, gdy śpi się nad wodą, namiot jest cały mokry!), pakowanie i wyjazd w trasę.

„Po 300 metrach skręć w prawo” do wiaty, na śniadanie 🙂

SAM_0042 SAM_0043

 

Patryk był pod ogromnym wrażeniem… skoszonej trawy 😀

Bo Słowacy tak dbają o te łąki i takie skoszone, a u nas takie zarośnięte.

pobrane

 

W Twardoszynie – Lidl. Nasz główny punkt zakupowy. I nawet zdobyczne 2 darmowe „Paštéta s kačacou pečeňou” – znalezione w koszyku, niekradzione 🙂

Wyjeżdżamy z Twardoszyna, choć nie bez problemów (trzeba było zasięgnąć porady miejscowych babć); kawałek drogi szybkiego ruchu; w Podbieli skręcamy na Habovkę. Po drodze mijamy Franciszkową Hutę:

SAM_0051

Następna miejscowość to Zuberec. Ten odcinek – 25 kilometrów. Ostatni kawałek „normalnej drogi” prezentuje się tak:

Dalej dłuugo długo nic – żadnej wsi. Czemu? Hmmm… Gdy nachylenie podłoża to jakieś 30 stopni przez kolejne 20 kilometrów, ciężko coś zbudować 😀

Kolejna około-godzina spędzona została przeze mnie na pchaniu roweru. Patryk za to dzielnie cisnął pod górę. Każdy zakręt napawał nadzieją, że będzie już z górki. Ale gdzie tam! Było jeszcze gorzej.

No cóż, Słowacja – kraj górzysty…

Selfie na tle mnie pchającej rower

Selfie na tle mnie pchającej rower

I wreszcie na szczycie!

I wreszcie na szczycie!

 

Ale za to jakie widoki! Przejechaliśmy z Oravy do Liptova.

Wreszcie udało się dojrzeć upragnione „na dół”. Zjeżdżaliśmy z prędkością światła, a co jakiś czas migał nam przed oczami nasz cel – jezioro Liptovska Mara. Pierwsza wioska na Liptowie to Liptovské Matiašovce (z bardzo ładną cerkwią!).

W drodze na Liptovsky Trnovec dojrzeliśmy między drzewami ścieżkę leśną. Prowadziła do jeziora, na koniec tego ‚półwyspu”:

Stwierdziliśmy jednak, że tak głęboko w lesie mogą chadzać misie, więc rozbijemy się bliżej cywilizacji. I znów spaliśmy nad samym jeziorem, z pięknym widokiem na góry.

Długość Trasy tego dnia: 51,5 km.

SAM_0058

SAM_0062

SAM_0069

Advertisements

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s