Miesiąc: Grudzień 2014

Dzień VI – Downhill

Przepraszamy za dłuuuuuuuuuuugą przerwę w dodawaniu wpisów!

Ostatnio mamy baaaaaaaaardzo dużo na głowie 😦

Obiecujemy się poprawić !

A tymczasem Dzień VI. Zapraszamy!

23.09.2014

Rano zebraliśmy się najszybciej na całej wyprawie. O 8 udało się nam wyjechać w kierunku Donovaly!

Nadal musieliśmy męczyć się główną drogą, aczkolwiek ja i tak szłam, bo większość była pod górę. Słowacja nie pozwalała nam zbytnio wyschnąć; na dodatek poszły mi łożyska. Wstąpiliśmy więc do wypożyczalni rowerów w nadziei, że jest tam również serwis. Nie było. Dowiedzieliśmy się, że najbliższy jest w Bańskiej Bystrzycy…

No cóż, trzeba więc jechać dalej!

W Donovaly pierwszy raz poczuliśmy nadciągającą w góry zimę. Trochę nas zmroziło. Patryk zaczął analizować mapy cyklotras, aby znaleźć najlepszą drogę.

Padło na o 10 km dłuższą (36 km), ale za to obfitującą w atrakcje cyklotrasę.

Rozpoczynała się podjazdem boczną asfaltówką ponad Donovaly. Tam zobaczyliśmy (tak wtedy myśleliśmy) jesienne krokusy!

Pseudo-krokus

(więcej…)

Reklamy